Korespondencja z MSWiA (1)
31 Maj 2010 | Autor: AgataO to odpowiedź Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jaką otrzymaliśmy na list poruszający problemy cywilnych młodych par.
Odpowiedź nie napawa optymizmem, jednak wyjaśnia kilka spraw.
Proszę zwrócić uwagę na zdania:
Odnosząc się do pytania dotyczącego (…) liberalizacji przepisów regulujących przyjmowanie oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem USC, uprzejmie informuję, iż (…) pozostaje aktualne (…) stanowisko MSWiA w niniejszej sprawie. Konstatacja MSWiA zawierająca wykładnię art. 58 ust. 3 ustawyPrawo o aktach stanu cywilnego (…) przewidującego możliwość zawarcia małżeństwa poza lokalem USC, jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, sprowadzała się do pozostawienia w kompetencji kierownika USC obowiązku podjęcia każdorazowo decyzji w indywidualnej sprawie. Kierownik USC (…) kierując się własnym osądem sytuacji – ocenić, czy w danym przypadku faktycznie zachodzą „uzasadnione przyczyny” i czy w proponowanym przez nupturientów miejscu możliwe będzie zachowanie uroczystej formy zawarcia małżeństwa.
Pomijając kwestię słownictwa i niezwykle poetyckiego wyrażenia “oświadczenie (!) o wstąpieniu w związek małżeńsnki” oraz (jak dla mnie) zabawnego słowa “nupturient” – zawsze kojarzącego mi się z nutrią należy zwrócić uwagę na definicję (a własciwie jej brak) nieszczęscych “uzasadnionych przyczyn”. Urzędnicy często, jak że bezpodstawnie, tłumaczą je jako pobyt w szpitalu lub w więzieniu jednego z przyszłych małżonków. Marny to argument, ale zawsze to jakaś podstawa do pertraktacji z urzędnikiem – zapytanie go o wskazanie artykułu, w którym możemy przeczytać o powyższych konkretnych dwóch przyczynach.
Ustosunkowując się z kolei do ostatniego pytania dotyczącego ewentualnych prac zmierzających do wprowadzenia dłuższych terminów umożliwiających informowanie kierownika USC o zamiarze wstąpienia w związek małżeński – informuję, iż przepisy regulujące zagadnienie zawarcia małżeństwa, (…), dają możliwość złożenia dokumentów i ustalenia daty ślubu w terminie wybranym przez nupturientów. Jedynym ograniczeniem jest jednomiesięczny, minimalny okres oczekiwania na zawarcie małżeństwa (…).
A zatem wszelkie odpowiedzi urzędników nakazujące zgłaszanie terminu ślubu w wyznaczonych datach a szczególnie ograniczanie maksymalnego terminu zaślubin jest bezpodstawny.
Niestety istnieją jeszcze wewnętrzne przepisy regulujące pracę każdego USC, w których takie widełki czasowe mogą zostać wyszczególnione w stosownym paragrafie.
Reasumując wybierając się do urzędu z nietypowymi prośbami sugeruję, by nie załatwiać spraw “na gębę” i “na piękne oczy”. Jeśli dostaniecie odmowę proszę wystosować pismo o wskazanie ustawy/artykułu/rozporządzenia, na które powołuje się urzędnik deprymujac Waszą fanaberię ślubną.
Nawet jeśli nie uzyskacie zgody na pozytywne załatwienie Waszej sprawy to na pewno zbijecie z tropu nieprzychylną Wam osobę. Będzie musiała ona rzeczowo odnieść się do Waszych pytań i formalnie na nie udzielić odpowiedzi. “Nie bo nie” nie będzie już możliwe. Dwa listy zanosicie osobiście i zachowujecie jeden z poświadczeniem odbioru lub wysyłacie pocztą za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Urząd ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi i wyjaśnień.
W liście z MSWiA czytamy także, że wiele z problemów jakie poruszam na blogu i z jakimi borykają się cywilne pary młode nie jest znanych Ministerstwu. A zatem pióra w dłoń i piszcie o swoich zmaganiach z ceremonią zaślubin. Skąd MSWiA ma się dowiedzieć o Waszych problemach jeśli nie jest na bieżąco o nich informowane? W końcu żyjemy w kraju demokratycznym, gdzie urząd (przynajmniej z założenia) ma być dla ludzi, a nie na odwrót.
Powodzenia!
CDN