Walczymy o godziwy ślub cywilny cz.1
20 Sierpień 2009 | Autor: AgataNasze działania na rzecz poprawy wizerunku ślubu cywilnego nie ograniczają się tylko do pisania na blogu. Staramy się aktywnie informować i wpływać na wszystkich zainteresowanych ślubami cywilnymi oraz tych, którzy mają wpływ na zmienę ustawodawstwa.
Przy pomocy zaprzyjaźnionych dziennikarzy napisałayśmy listy do kilku posłów z Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Listy z naszym apelem i wołaniem o pomoc. Niestety nie spotkały się one z zainteresowaniem posłów. Nasz Apel wysłalismy na przełomie czerwca i lipca, jak dotąd nie dotarła do nas żadna odpowiedź.
Posłowie, do których wysłaliśmy listy to:
Marek Biernacki
Przewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej.
Grzegorz Dolniak
Zastępca Przewodniczącego Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej.
Wiesław Woda
Zastępca Przewodniczącego Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Klub Poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Stanisław Wziątek
Zastępca Przewodniczącego Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Klub Poselski Lewica.
Jarosław Zieliński
Zastępca Przewodniczącego Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość.
Poniżej zamieszczam treść listów, do których dołączono wydruk cytatów z for internetowych, obrazujące przykrą rzeczywistość ślubu cywilnego w Polsce:
Szanowny Panie Pośle,
Pragniemy Panu zwrócić uwagę na istotny problem w funkcjonowaniu administracji publicznej, który powoduje że jedna ze świadczonych przez nią usług jest wykonywana w sposób naruszający zasadzie równości wobec prawa obywateli RP. Otóż wiele par młodych spotyka się z arogancją i rutynowym podejściem urzędników stanu cywilnego do ceremonii zawarcia związku małżeńskiego wyłącznie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ten dzień jest przecież jednym z najważniejszych w życiu. Marzenia o kwiatach, uroczystej atmosferze, pięknej oprawie towarzyszą wielu Młodym Parom, jednak ceremonia jaką oferują Urzędy Stanu Cywilnego nie pozwala na ich realizację. Ślub poza urzędem, przy dźwiękach kwartetu smyczkowego, w udekorowanej kwiatami sali czy ogrodzie – to zdaniem wielu z nich zbędne fanaberie Młodej Pary. Ceremonia ta odbywa się w pośpiechu, sztampowo, w pomieszczeniach pamiętających jeszcze ustrój poprzedniej epoki. Cywilne Młode Pary pragnące pięknego, romantycznego ślubu, podniosłej atmosfery właściwej dla takiej uroczystości zmuszone są borykać się z nieprzychylnymi urzędnikami. Ci, odmawiając jej zindywidualizowanego charakteru zasłaniają się bezprawnie literą prawa. Odmawiając indywidualnego podejścia do uroczystości zaślubin nie zauważają, iż wiele sal USC powoduje, że parom młodym nie mogą towarzyszyć goście. Rozmiary pomieszczeń Urzędów Stanu Cywilnego często nie mogą pomieścić więcej niż dwadzieścia osób, o tradycyjnej w Polsce ceremonii na dwieście osób nie wspominając. Kierownicy USC stosują także inne metody, które wywołują frustrację cywilnych par młodych. Najpopularniejsze to ograniczenie możliwości wyboru terminu i godziny uroczystości oraz niezwykle krótkie terminy możliwości ich rezerwacji. Pragniemy zwrócić tutaj uwagę Pana Posła iż w obecnej sytuacji na rynku usług ślubnych (fotografów, oprawy muzycznej, sal i tym podobnych) praktyka USC maksymalnego skracania możliwości rezerwacji terminu uroczystości dezorganizuje życie par młodych. Najlepsi fotografowie oraz popularne lokale weselne przyjmują rezerwacje z dwuletnim wyprzedzeniem.
W takiej sytuacji część par młodych chcąc zapewnić sobie psychiczny komfort oraz piękną oprawę uroczystości zawarcia związku małżeńskiego decyduje się wbrew swoim przekonaniom na zawarcie kanonicznego, a wywołującego skutki cywilne związku małżeńskiego w świątyniach kościołów objętych tą regulacją (głównie należących do kościoła rzymskokatolickiego). Praktyka o której piszemy na wstępie ma charakter powszechny o czym świadczy reakcja na opublikowana na Forum Gazety Wyborczej apel w sprawie poszanowania ślubu cywilnego (patrz załącznik).
Szanowny Panie Pośle,
państwo polskie zleciło prowadzenie Urzędów Stanu Cywilnego gminom. Nie oznacza to, że władza centralna utraciła możliwość wpływu na ich funkcjonowanie. Zdajemy sobie sprawę, iż nie można w krótkim czasie naprawić lat zaniedbań, ale można wzorem programu odbudowy dróg lokalnych uruchomić program rewitalizacji Urzędów Stanu Cywilnego. Tak, aby ślub cywilny, który jest ceremonią uznawaną przez Państwo Polskie nie pozostawał rodzajem mało podniosłej transakcji. Obowiązujące prawo niestety oddaje los pary młodych w ręce urzędnika USC. W ustawie o aktach stanu cywilnego wyznaczono tylko minimalny jednomiesięczny okres jaki musi upłynąć pomiędzy złożeniem oświadczeń o zamiarze wstąpienia w związek małżeński a uroczystością zaślubin. Przez brak sprecyzowania najwcześniejszej możliwości złożenia takiego oświadczenia przez zawarciem małżeństwa obowiązujące prawo uzależnia pary młode od swobodnego uznania kierownika USC. Podobna zresztą sytuacja dotyczy możliwości zawarcia małżeństwa po za siedzibą Urzędu. Ustawa z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego w artykule 58 ustęp 3 oddaje decyzję w tej sprawie kierownikowi USC.
Niestety, z żalem odnosimy wrażenie, iż minister odpowiedzialny za dział administracji publicznej w Polsce i resort go obsługujący uznają takie, a nie inne praktyki USC za rzecz normalną. W piśmie, jakie otrzymał jeden z dziennikarzy możemy przeczytać, iż: (…) W MSWiA nie były i nie są prowadzone projekty służące poprawie estetyki i funkcjonalności siedzib urzędów stanu cywilnego. Rejestracja stanu cywilnego jako zadania zlecone finansowane są ze środków budżetu Państwa, a ich dyspozycja pozostaje w gestii właściwych wojewodów. (…) w sprawie liberalizacji przepisów regulujących przyjmowanie oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem USC, uprzejmie informuję, iż do dnia dzisiejszego pozostaje aktualne, wypracowane w grudniu 2006 r., stanowisko MSWiA w niniejszej sprawie. Konstatacja MSWiA zawierająca wykładnię art. 58 ust. 3 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (t.j. Dz. U. z 2004r. Nr 161, poz. 1688 z późn. zm.) przewidującego możliwość zawarcia małżeństwa poza lokalem USC, jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, sprowadzała się do pozostawienia w kompetencji kierownika USC obowiązku podjęcia każdorazowo decyzji w indywidualnej sprawie. Kierownik USC jako niezależny urzędnik państwowy powinien – kierując się własnym osądem sytuacji – ocenić, czy w danym przypadku faktycznie zachodzą „uzasadnione przyczyny” i czy w proponowanym przez nupturientów miejscu możliwe będzie zachowanie uroczystej formy zawarcia małżeństwa. ”W sprawie wprowadzenia przepisu który w sposób nie budzący wątpliwości umożliwiał zgłoszenie w USC zamiaru zawarcia związku małżeńskiego z odpowiednio dużym wyprzedzeniem MSWiA odpowiedziało że (…) nie ma potrzeby wprowadzania obowiązujących uregulowaniach prawnych dodatkowych terminów ograniczających możliwości zgłoszenia w urzędzie stanu cywilnego chęci zawarcia związku małżeńskiego. Mając na względzie aktualną rzeczywistość utrudniającą parom młodym organizację uroczystości ślubnych, decyzja w sprawie wcześniejszego ustalenia terminu ślubu pozostawiona jest każdorazowo kierownikowi USC, a jedynym znanym kryterium oceny niniejszej sytuacji pozostają możliwości organizacyjne urzędu.”
Wracamy więc do punktu wyjścia, w którym para młodych uzależniona jest osobistego nastawienia kierownika USC oraz zwyczajów tam obowiązujących.
Kwestie te były i są pomijane przez naukę prawa administracyjnego. Jej teoretycy podchodzą czysto mechanicznie do obowiązujących przepisów i nie zauważyli konieczności nieco szerszej ich wykładni.
Panie Pośle,
z pewnym żalem i goryczą przypominamy iż artykuł 30 Konstytucji RP przewiduje że „przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.”. W USC jest ona praktycznie codziennie deptana. Ustawa zasadnicza w artykule 32 przewiduje że „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.” Niestety praktyka działania wielu kierowników Urzędu Stanu Cywilnego naruszają ową zasadę. I wreszcie musimy przypomnieć, iż postępowanie owych urzędników państwowych tolerowane przez ich zwierzchników służbowych oraz ministra właściwego ds. administracji publicznej narusza także art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności: „Korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn.” Jednym z nich jest prawo wstąpienia w związek małżeński. Niestety w Polsce można odnieść wrażenie, że władze publiczne robią wszystko aby własnych obywateli nakłonić do religijnej formy ślubu. A takie działania naruszają zarówno Konstytucję RP jak i ratyfikowane przez Polskę akty prawa międzynarodowego.
Szanowny Panie Pośle,
uważamy, że sprawa ta wymaga uczciwej spokojnej debaty, zaś jednym z najlepszych miejsc do jej przeprowadzenia jest Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych Sejmu RP.
Nasze wystąpienie nie ma charakteru politycznego – za lub przeciw konkretnej partii politycznej. Jest ono aż czy też tylko wyrazem bólu i wściekłości obywateli RP których administracja publiczna poniża. A przecież zadaniem urzędników działających w imieniu państwa jest służba.
Liczymy na odpowiedź i pozostajemy z szacunkiem,